Правда о Катыни
: Главная : : Новости : : Содержание : : Вопросы и ответы : : Форум : : О проекте :


 Поиск 

 Содержание 
Введение
Официальные документы
Версии
Свидетельства
Публикации
Места захоронений

 Партнёры 

Интернет-магазин Делократ.Ру - Правильные идеи по доступным ценам

 Сервис 
Расширенный поиск
Ссылки
Форум

 О сайте 
Сайт http://katyn.ru «Правда о Катыни. Независимое расследование» – является интернет-ресурсом международного проекта «Правда о Катыни», созданного для выяснения истинных обстоятельств одного из самых загадочных и противоречивых эпизодов Второй Мировой войны – Катынского расстрела. Более подробно о целях проекта можно прочитать в разделе сайта «О проекте».
Наш контактный e-mail: info@katyn.ru

В оформлении дизайна сайта использованы фотоматериалы из книги «Amtliches Material zum Massenmord von Katyn» (Berlin, 1943) и фотографии из архива Алексея Памятных.

 Статистика 







 Новости 

Контрверсии вокруг музея Куклинского – комментарии
Вторник, 14 Февраль 2006

ВАРШАВА. 29 декабря. ВАЦЛАВ РАДЗИВИНОВИЧ.

Рышард Куклинский (1930—2004)

Когда в начале ноября Москва отмечала годовщину изгнания поляков из Кремля, группка российских националистов установила перед нашим посольством картонную карикатуру на Нью-Йоркский памятник жертвам Катыни. Американский оригинал представляет польского офицера, который падает под ударом вбитого в спину штыка, насаженного на винтовку.

На московской копии памятника, польскому офицеру - точно такому же, как в Нью-Йорке - штык был вбит в зад.

“Шутка” идиотская, подлая. Московские знакомые рассказывали мне об этом со стыдом.

В Варшаве создан при содействии Министерства национальной обороны и Леха Качиньского музей полковника Рышарда Куклинского, где посетители смогут топтать брошенные на пол флаги Советского Союза, а если захотят, то и вытирать ноги о них.

“Шутка” идиотская, подлая. Мне стыдно рассказывать об этом моим московским знакомым.


Основатель музея Юзеф Шанявский в интервью для газеты “Жиче Варшавы”, заигрывая с читателями, объясняет, что топтание красного флага никого не оскорбляет, ибо это флаг несуществующего, к тому же еще и преступного, государства.

Издевается ли он или ищет так свой путь?

Хотя можно найти основания, чтобы не соглашаться с этим, красное знамя – это не только Берлин 1945 года, но также действия маршала Тухачевского, который с помощью боевых газов усмирял взбунтовавшиеся против большевиков российские деревни под Тамбовом. Это также поход на Польшу в 1939 году и затем на балтийские страны. Это также и места казней, такие как Катынь и Тавда, где НКВД уничтожил литовских офицеров.

Но мы не напоминаем об этом россиянам, вытирая ноги о флаги. Таким способом мы только мобилизуем их на защиту своего “Знамени Победы” и дождемся ответа еще более хамского.

Полковник Куклинский очень многими поляками признан героем. Однако, мы должны помнить, что герои уважают знамена поверженных врагов. Порой веками хранят их в музеях как святыни, повышая таким образом ранг своей победы.

О том, чтобы в грязных ботинках влезть в постель изгнанного господина и высморкаться в его фамильную хоругвь, мечтают лакеи.

Вацлав Радзивинович.


Kontrowersje wokół muzeum Kuklińskiego - komentarz

ZOBACZ TAKŻE • Deptanie radzieckich flag w muzeum Kuklińskiego? (29-12-05, 00:00)

Wacław Radziwinowicz 29-12-2005, ostatnia aktualizacja 29-12-2005 01:34

Kiedy Moskwa na początku listopada obchodziła rocznicę wygnania Polaków z Kremla, grupka nacjonalistów rosyjskich postawiła przy naszej ambasadzie kartonową karykaturę nowojorskiego pomnika katyńskiego. Amerykański oryginał przedstawia polskiego oficera padającego pod ciosem wbitego w plecy bagnetu osadzonego na karabinie.

Na moskiewskiej kopii polski oficer taki sam jak w Nowym Jorku miał bagnet wbity w tyłek.

"Żart" idiotyczny, podły. Moskiewscy znajomi opowiadali mi o nim ze wstydem.

W Warszawie ma powstać organizowane przy pomocy MON i Lecha Kaczyńskiego muzeum płk. Ryszarda Kuklińskiego, gdzie zwiedzający będą mogli deptać rzucone na podłogę flagi Związku Radzieckiego, a jeśli zechcą, to i wycierać nogi o nie.

"Żart" idiotyczny, podły. Wstydzę się opowiedzieć o tym moim moskiewskim znajomym.

Założyciel muzeum Józef Szaniawski w wywiadzie dla "Życia Warszawy" puszcza oko do czytelnika i tłumaczy, ze deptanie czerwonej flagi nikogo nie obraża, bo to przecież sztandar nieistniejącego, a przy tym zbrodniczego państwa.

Kpi czy o drogę pyta?

Choć mamy aż nadto powodów, by się z tym nie godzić, czerwony sztandar jest do dziś drogi milionom Rosjan widzących w nim symbol ogromnych cierpień swego narodu, dzięki którym udało się pokonać nazizm. Czerwony sztandar z pięcioramienną gwiazdą - czy się nam podoba, czy nie - jest dziś oficjalnym "sztandarem zwycięstwa", największą relikwią armii rosyjskiej, która bierze udział tylko w najważniejszych paradach i świętach państwowych.

My, Polacy, chcielibyśmy, żeby Rosjanie nie zapominali, że czerwony sztandar to nie tylko Berlin 1945 roku, ale także wyczyny marszałka Tuchaczewskiego, który za pomocą gazów bojowych pacyfikował zbuntowane przeciw bolszewikom rosyjskie wioski pod Tambowem. To także inwazja na Polskę w 1939 roku i potem na kraje bałtyckie. To także miejsca straceń takie jak Katyń czy Tawda, gdzie NKWD wymordowało oficerów łotewskich.

Ale nie przypomnimy tego Rosjanom, wycierając nogi we flagi. W ten sposób tylko zmobilizujemy ich do obrony swego "sztandaru zwycięstwa" i doczekamy się odpowiedzi jeszcze bardziej chamskiej.

Płk Kukliński jest przez bardzo wielu Polaków uznawany za bohatera. Powinniśmy jednak pamiętać, że bohaterowie szanują sztandary pokonanych wrogów. Czasem przez wieki przechowują je w muzeach czy świątyniach, podnosząc w ten sposób rangę swego zwycięstwa.

O tym, by w zabłoconych buciorach wejść w pościel przegnanego pana, wysmarkać się w jego rodową chorągiew, marzą lokaje.

http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,3087729.html


Deptanie radzieckich flag w muzeum Kuklińskiego?

To żenujące-tak określił abp Józef Życiński (na zdjęciu) pomysł deptania radzieckich flag przez zwiedzających muzeum Ryszarda Kuklińskiego

Fot. Rafal Michałowski / AG

ZOBACZ TAKŻE • Kontrowersje wokół muzeum Kuklińskiego - komentarz (29-12-05, 01:32)

• Powstaje kontrowersyjne muzeum R. Kuklińskiego (27-12-05, 09:05)

pw 29-12-2005, ostatnia aktualizacja 28-12-2005 19:56

To żenujące-tak określił abp Józef Życiński pomysł deptania radzieckich flag przez zwiedzających muzeum Ryszarda Kuklińskiego. Autorem pomysłu jest Józef Szaniawski, b. rzecznik Kuklińskiego i dawny działacz Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej

- Jeżeli sprawdzą się doniesienia medialne w tej sprawie i ekspozycja będzie miała tak kontrowersyjny charakter, minister obrony zastanowi się, czy dalej współpracować z muzeum płk. Ryszarda Kuklińskiego - zapowiedział wczoraj rzecznik MON Piotr Paszkowski.

Chodzi o ekspozycję, którą urządza Józef Szaniawski, były rzecznik pułkownika. Lokal na muzeum na Starym Mieście dały i wyremontowały władze Warszawy, ideę wsparł ówczesny prezydent stolicy Lech Kaczyński. Pomoc zaoferował też minister obrony Radek Sikorski, który udekorował Szaniawskiego orderem "Za zasługi dla obronności kraju".

Tymczasem w "Życiu Warszawy" Szaniawski zapowiedział, że elementem ekspozycji będą m.in. flagi Związku Radzieckiego, po których będą deptać zwiedzający. - To nieistniejące flagi nieistniejącego zbrodniczego państwa - broni pomysłu Szaniawski.

- Traktuję zawsze jako żenujące propozycje tych zachowań, w których pali się symbole Unii Europejskiej, depcze flagę byłego ZSRR, pluje na kukły polityków lub obrzuca kamieniami grupy o odmiennych przekonaniach - skomentował wczoraj abp Józef Życiński podczas spotkania z młodzieżą. Dodał, że takie zachowanie jest obce chrześcijaństwu.

Abp Życiński przypominał, że flaga radziecka nie tylko kojarzy się negatywnie, ale dla wielu Rosjan jest symbolem zwycięstwa nad faszyzmem. Zaapelował, by "nie naśladować wzorców leninowskiej pogardy dla człowieka".

Wczoraj do inicjatywy Szaniawskiego nikt nie chciał się przyznać. - Byłem bardzo zdziwiony takim zachowaniem, pan Szaniawski tłumaczył mi, że jego wypowiedź została zniekształcona medialnie, dlatego poprosiłem go, aby przesłał do mediów stosowne sprostowanie - stwierdził rzecznik MON Paszkowski.

MON twierdzi, że współpraca z Szaniawskim miałaby polegać na wsparciu nowej instytucji przez Muzeum Wojska Polskiego, które miałoby sprawdzić, czy nie ma w zbiorach eksponatów związanych z pułkownikiem. - Nie otrzymałem żadnej decyzji w sprawie pomocy dla pana Szaniawskiego - dziwi się dyrektor MWP płk. Jacek Macyszyn. - Jeśli otrzymam taką decyzję, to ją wykonam, ale przepisy o udostępnieniu eksponatów są bardzo restrykcyjne - dodaje.

Jak zapatruje się na taką sytuację Lech Kaczyński, który jako prezydent Warszawy poparł ideę muzeum? - Pan prezydent nie zna projektu ekspozycji, ja uważam pomysł deptania flagi za niestosowny i chciałem na to zwrócić uwagę panu Szaniawskiemu, którego osobiście bardzo cenię - powiedział nam Andrzej Urbański, szef kancelarii prezydenta.

Muzeum płk. Kuklińskiego ma zostać otwarte 3 maja.

Z Szaniawskim nie udało nam się skontaktować. Całej sprawie pikanterii dodaje to, że w czasach PRL Szaniawski był prominentnym działaczem Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej.

http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3087194.html

Powstaje kontrowersyjne muzeum R. Kuklińskiego

ZOBACZ TAKŻE

• Deptanie radzieckich flag w muzeum Kuklińskiego? (29-12-05, 00:00)

PAP za "Życiem Warszawy" 27-12-2005, ostatnia aktualizacja 27-12-2005 13:12

PRZEGLĄD PRASY: Dla jednych zdrajca, dla innych bohater. Powstanie muzeum pułkownika Ryszarda Kuklińskiego. Goście będą chodzić po radzieckich flagach. I właśnie to wywołuje głosy oburzenia. U polityków i historyków - pisze "Życie Warszawy"

W muzeum będzie można obejrzeć niepublikowane do tej pory fotografie, dokumenty i inne pamiątki po Ryszardzie Kuklińskim - najsłynniejszym polskim agencie CIA. Pułkownik przekazał Amerykanom największe sekrety Moskwy, w tym plany wprowadzenia stanu wojennego.

Na pomysł utworzenia muzeum wpadł przyjaciel i biograf Kuklińskiego prof. Józef Szaniawski. Obiekt powstanie w warszawskiej kamienicy przy Kanonii. Wsparcia idei stworzenia muzeum udzielił Lech Kaczyński (jeszcze jako prezydent Warszawy) i minister obrony Radosław Sikorski. Lokal przekazała dzielnica Śródmieście. Miasto sfinansowało też remont. W organizacji przedsięwzięcia ma pomóc MON i Muzeum Wojska Polskiego - wyjaśnia dziennik.

Zwiedzających ma zachęcić m.in. nietypowa sceneria. Goście muzeum będą się po nim poruszać depcząc po rozłożonych na podłodze sowieckich flagach. Szaniawski przyznaje, że to jego prywatny pomysł. Jednak już pojawiają się głosy krytyki. I to z różnych stron sceny politycznej.

- Pomysł chodzenia po sowieckich flagach wydaje mi się przesadny z punktu widzenia dobrego smaku. Na pewno zostanie to poruszone przez rosyjskie media i w wypowiedziach polityków i wykorzystywane przeciw nam i temu przedsięwzięciu. Chwały nam to nie przyniesie - mówi Bronisław Komorowski, poseł PO. Wtóruje mu Jerzy Szmajdziński, szef klubu parlamentarnego SLD. - Jest to najgorszy z możliwych pomysłów na budowanie lepszych stosunków z Rosją. W kształtowaniu naszych relacji z innymi krajami potrzebny jest przede wszystkim umiar, a nie obrażanie godności i uczuć innych narodów - podkreśla na łamach "Życia Warszawy".


Prezydent źle ocenia deptanie radzieckich flag

PAP 30-12-2005, ostatnia aktualizacja 30-12-2005 15:42

Prezydent Lech Kaczyński nic nie wiedział o pomyśle, aby w muzeum pamięci pułkownika Ryszarda Kuklińskiego, które ma powstać w Warszawie, zwiedzający chodzili po sowieckich flagach i ocenia ten pomysł bardzo źle - powiedział w piątek PAP sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Maciej Łopiński

"Absolutnie, ani prezydent Lech Kaczyński, ani nikt z jego najbliższych współpracowników, nie wiedział o tym pomyśl
e i nie popierał go" - powiedział minister. Podkreślił ponadto, że prezydent ocenia ten pomysł "bardzo źle".

O powstaniu muzeum pamięci pułkownika Kuklińskiego napisało we wtorek "Życie Warszawy". Placówka ma mieścić się w warszawskiej kamienicy przy Kano
nii. Ideę utworzenia muzeum wsparł Lech Kaczyński (jeszcze jako prezydent Warszawy) i minister obrony Radosław Sikorski. Lokal przekazała dzielnica Śródmieście, miasto sfinansowało remont.

Autorem pomysłu, jak i idei utworzenia muzeum, jest przyjaciel i b
iograf Kuklińskiego, dr Józef Szaniawski.

W muzeum będzie można obejrzeć niepublikowane do tej pory fotografie, dokumenty i inne pamiątki po Ryszardzie Kuklińskim - najsłynniejszym agencie CIA. Pułkownik przekazał Amerykanom największe sekrety Moskwy, w t
ym plany wprowadzenia stanu wojennego.

Pomysł chodzenia po sowieckich flagach skrytykowali także niektórzy politycy i metropolita lubelski abp Józef Życiński.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53621,3089932.html


Автор: Strygin
Прочитали: 478 раз

Распечатать Распечатать    Переслать Переслать    В избранное В избранное

Новости по теме:
  • "Круглый стол" в Смоленске по проблемам Катыни
  • Экспертиза машинописных шрифтов "письма Берии №794/Б"
  • Скончался важнейший свидетель истинных обстоятельств Катынского дела
  • На Украине разгорается скандал вокруг раскопок в Быковне
  • В Куропатах установят памятник жертвам сталинизма
    Вернуться назад


  •  Новости сайта 

    Новые публикации

    29 ноября 2010
    В разделе Публикации>Статьи размещена статья В.Шведа «Ярослав Качиньский: России надо платить за Катынь!».

    30 апреля 2010
    В разделе Публикации>Статьи размещены статьи В.Шведа "Катынь-2010. Новая страница или…?" (о публикации Росархивом документов "закрытого пакета") и "Метил в сталинизм, а попал в Россию" (о фильме А.Вайды "Катынь").

    11 марта 2008
    В разделе Публикации>Статьи размещена статья В.Шведа «Ещё раз о записке Берии».